Dzieci to przyszłość
Nasze dzieci są największym skarbem narodowym bo to w ich ręka spoczywa przyszłość Polski. Czy Wam także kiedyś obiło się o uszy podobne zdanie? Czy zgadzacie się z nim? Ja zgadzam się w pełni. Zależnie od tego, jakie będą nasze dzieci a dokładniej: jak je wychowamy zależy, co się stanie z naszym krajem za kilkanaście i za kilkadziesiąt lat.
A na razie widoki na lepsze jutro nie są zbyt kolorowe. Wystarczy rozejrzeć się po ulicach, po blokowiskach, skwerkach, parkach, można zajrzeć do niejednego domu. Napisać Wam, co robią Wasze dzieci kiedy Wy jesteście tak bardzo zajęci pracą, że nie macie czasu by się tym drobnym szczegółem zainteresować? No tak, musicie zarabiać na dom. I pewnie Wasz dwunastoletni syn albo czternastoletnia córka dostają kieszonkowe z tego, co zarobicie? Na ogół tak jest. Na co je przeznaczają?
Ech, wystarczy się rozejrzeć po sieci. Gry online są akurat za darmo (Wy zaś pokrywacie koszty dostępu do Internetu) i jest w nich mnóstwo przemocy. Jeśli byście poświęcili trochę czasu na zgłębienie tematu sami byście wiedzieli o czym niestety mi przyszło pisać abyście się ocknęli. Sadyzm, pornografia, wulgaryzmy – oto, co mamy w wielu grach online jak i tych wydawanych na płytach DVD/CD. Ale Wasze dzieci zamiast takie gry kupować w oryginałach wolą ściągać je z … (nie powiem, aby nie było reklamy). Jeśli dziwicie się, czemu dzisiaj Internet tak wolno chodzi z rana zajrzyjcie do komputera swojego synka, który jeszcze smaczne śpi bo są wakacje. Spójrzcie, co i skąd pobiera.
Że niby demonizuję Wasze dzieci i wrzucam je do jednego worka? Ani mi to przez myśl nie przyszło. Po prostu wiem jedno: Wami, drodzy zabiegani Rodzice, trzeba wstrząsnąć. Jeśli się tego nie zrobi nadal będziecie sądzili, że wolny czas Romek z Alinką spędzają na spacerach po parku a pieniążki, jakie daliście synkowi albo córce idą z pewnością na pepsi, colę i zimne lody…
Zainteresujcie się swoimi dziećmi! To, w jaki sposób zostaną przez Was wychowane może albo zaprocentować i będziecie mogli być dumni ze swoich pociech albo wręcz przeciwnie. Wykazujcie więcej zainteresowania, zdecydowania i ostrożności. Być może wśród Waszych dzieci są te, które codziennie widuję wracając z pracy: piwko, papieros, lufka – dzieciaki w wieku 13, 14, 15 lat… Oby tak nie było. Ale przecież te dzieci czyjeś są!
Musicie się postarać wypełnić dzieciom czas w taki sposób, aby z jednej strony nie czuły się w domu jak w więzieniu a poza domem jak na smyczy, z drugiej czerpały garściami i edukowały się. Dzieciaki od najmłodszych lat, kiedy są w stanie przyjąć ogrom wiedzy w bardzo szybki sposób podczas zabaw powinny być wysyłane na przykład na angielski dla dzieci. Nauczcie dzieci odpowiedzialności, pokażcie mu, że ze swoich osiągnięć może się cieszyć i być dumnym. Niech ma co robić. Nie wysyłajcie dziecka na pięć kursów na raz żeby nie miał czasu na nic innego poza nauką, ale jednocześnie naprawdę jest ważne zagospodarowanie mu czasu. Jeśli Wy tego nie zrobicie zajmie się tym ktoś inny. Na ogół ten ktoś inny jest tym, który nie powinien się zajmować przystosowywaniem Waszego dziecka do życia… Weźcie to pod rozwagę. Nie lekceważcie.